Obserwując codzienne sytuacje, Marcel wycinał je z rzeczywistości, umieszczał w dogodnym kontekście dramaturgicznym, kadrował i zamykał w bezpiecznej, jak mu się wydawało, przestrzeni swojej wyobraźni. | Taniec hominidów, czyli komedianci z ulicy Kasztanów Janusz Bochenek

„ Taniec hominidów ” Janusz Bochenek | BLOG LITERACKI

Osiemnastoletni Marcel Rudzki – syn aktorki i reżysera – jest poszukującym własnej tożsamości artystą. Zafascynowany sztuką sceniczną, tworzy autorskie spektakle. Czasami wystawia je dla lokalnej, toruńskiej społeczności, innym razem sam sobie wybiera widownię lub kreuje przedstawienia tylko w swojej wyobraźni. Jako niebywale zdolny i inteligentny nastolatek próbuje znaleźć swoje miejsce na ziemi, a w swoich poszukiwaniach nie cofnie się nawet przed przekraczaniem granic zarówno w sztuce, jak i w obyczaju.

Rudzki ma grono wiernych przyjaciół – starszych i młodszych – którzy wspierają go w realizacji nawet tych najbardziej wymyślnych i naginających rzeczywistość projektów. A owe wsparcie w połączeniu z nieposkromioną wyobraźnią i talentem bohatera jest przyczyną niejednego zamieszania w lokalnej społeczności. Od środowiska szkolnego, przez teatralne, aż po polityczne – Marcel zawsze znajdzie sposób, by wzbudzić kontrowersje, obnażyć prawdziwe intencje czy zwrócić uwagę publiczności na niewygodny temat. Niestety, w pewnym momencie rzeczywistość go trochę przerasta – w gruncie rzeczy jest tylko nastolatkiem, dopiero wkraczającym w dorosłość – i sam znajduje się na celowniku bardzo niebezpiecznych osób, które nie cofną się przed niczym, by się zemścić.

Myślę o własnym niedopasowaniu do świata, do mojego otoczenia, do innych ludzi.

Mam syna w wieku głównego bohatera i po przeczytaniu książki przypomniałam sobie, jak inny od tego obecnego był kiedyś nastoletni świat! Książka została wydana niedawno, ale tak naprawdę została napisana dwadzieścia lat temu – wiem o tym od autora – czyli na początku pierwszej dekady dwudziestego pierwszego wieku, kiedy media społecznościowe nie definiowały jeszcze ani młodzieży, ani jej czasu wolnego.

Nic tak nie inspiruje, jak mądre pytania stawiane samemu sobie.

Aczkolwiek myślę, że Marcel bez problemu odnalazłby się w obecnych czasach. Z pewnością skorzystałby z potencjału social mediów i internetu, by oddać się swojej pasji i bez skrupułów zarażać nią innych. W powieści prowadził grupę teatralną, w której młodsi członkowie widzieli w nim autorytet i nigdy nie kwestionowali roli, którą dane im było zagrać w takim czy innym spektaklu. Rudzki mimo swojego młodego wieku jawi się jako bardzo charyzmatyczna postać, której nawet zdarzało się snuć filozoficzne rozważania.

A czymże jest rzeczywistość? To aktualny stan naszego istnienia, konstelacja warunków pochodzących z tajemnego źródła. Jakaż jest zatem różnica między tak zwanym wydarzeniem rzeczywistym a zaaranżowanym przeze mnie? Czyż nie jestem takim samym tajemnym źródłem? Odbiór społeczny jest identyczny.

Ciekawym wątkiem były listy, które Marcel pisał do siebie jako osoby z przyszłości. Opowiadał w nich o swoich problemach, rozterkach, nadziejach, wątpliwościach. Drugim motywem, który wydał mi się szalenie intrygujący, była Fundacja „Kreacja”, czyli „Agencja Usług Dyskretnych”, którą bohater założył wspólnie z przyjaciółmi. Jej działalność polegała – w dużym skrócie – na reżyserowaniu zleceń klientów. Ktoś przychodził ze swoim pomysłem, a nawet marzeniem, dotyczącym sytuacji, w której chciałby się znaleźć lub którą chciałby przeżyć, a owa fundacja zajmowała się jego realizacją. Marcel pisał scenariusz, zatrudniał aktorów, reżyserował całe wydarzenie i zgarniał za wszystko okrągłą sumkę, którą przeznaczał na inne cele.

…wchodziłem w rolę intuicyjnie, często stawałem się aktorem na użytek swoich dramot*. Wszystkich ich bohaterów wydobywałem z ich aktualnych wcieleń, by przystosowywać do nowych ról. Wystarczyło dobrać im takie, by uzyskać oczekiwany efekt. Z każdego wszak można wyciągnąć nawet jego mroczną naturę.

Taniec hominidów zaczyna się od szkolnego przedstawienia z okazji Dnia Kobiet, które wywołuje pewne kontrowersje i jednocześnie jest dopiero preludium do kolejnych nietuzinkowych pomysłów Rudzkiego na wykorzystanie sztuki scenicznej. Jednak z góry uprzedzam – nie jest to lektura ani lekka, ani łatwa. Zarówno wielowątkowość fabuły jak i mnogość postaci wymagają od czytelnika uważnego czytania. Pomimo nastoletniego wieku głównego bohatera nie sądzę, by powieść była w czytelniczym guście rówieśników Marcela. Jest napisana zupełnie innym językiem od tego, jakim obecnie operuje młodzież. Chyba że chcecie przenieść się do czasów sprzed ery wszechobecnych sociali, to jak najbardziej – wehikuł czasu w postaci codzienności Marcela Rudzkiego może się całkiem dobrze sprawdzić.

Jednocześnie Taniec hominidów to taka trochę groteska, która w bardzo specyficzny sposób przedstawia pewne stereotypy, ale też ciekawie pokazana ciemna strona ludzkiej natury. Jest tu też sporo polityki. Zwłaszcza w drugiej połowie książki zostały przedstawione pewne mechanizmy, prawidłowości, priorytety ludzi, którzy trzymają w rękach władzę. Nie przepadam za takimi wątkami w książkach, ale muszę przyznać, że Rudzki znalazł bardzo intrygujący sposób na obnażenie – i to dosłownie – prawdziwych intencji pewnego człowieka.

…co to jest przemoc? To jest bezprawnie narzucone panowanie nad prawdą.

Taniec hominidów to przede wszystkim książka o ogromnej pasji i wielkiej potrzebie realizowania jej mimo wszystko i na własnych zasadach. Powieść o trochę oldskulowym charakterze, ukazująca historię pewnego chłopca, który kochał teatr najbardziej na świecie – można chyba nawet powiedzieć, że miał go we krwi – i potrafił wcielić w życie każdy, nawet najbardziej kontrowersyjny scenariusz.

_
korekta tekstu: Anna Fathi

„ Taniec hominidów ” Janusz Bochenek | BLOG LITERACKI

 

Wydawnicze szczegóły książki:
| autor: JANUSZ BOCHENEK
| tytuł: TANIEC HOMINIDÓW, CZYLI KOMEDIANCI Z ULICY KASZTANÓW
| wydawnictwo: POLIGRAF
| premiera: 11.12.2024
| liczba stron: 504
| gatunek:  LITERATURA OBYCZAJOWA |

*Artykuł powstał w ramach współpracy z autorem. [REKLAMA]

Opublikowano: 31 lipca 2026

Chcesz coś dodać? Pisz śmiało!

Podziel się wpisem ze znajomymi!

Opublikowano: 31 lipca 2026
BLOG LITERACKI mamao.pl | O mnie

O MNIE

Z wykształcenia „pani od marketingu”, z pasji – promotorka literatury i czytelnictwa. Wrażliwa na historie, które czule opowiadają o ludziach i życiu, z wyjątkową słabością do inteligentnych kryminalnych zagadek. Stale poszukująca nowych tytułów, które zawróciłyby jej w głowie. Jeszcze się nie zdarzyło, by żałowała nocy zarwanej dla dobrej książki.

NAJNOWSZE NA BLOGU

ZOSTAŃ PATRONEM BLOGA

Blog literacki | wsparcie PATRONITE
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Obserwując codzienne sytuacje, Marcel wycinał je z rzeczywistości, umieszczał w dogodnym kontekście dramaturgicznym, kadrował i zamykał w bezpiecznej, jak mu się wydawało, przestrzeni swojej wyobraźni. | Taniec hominidów, czyli komedianci z ulicy Kasztanów Janusz Bochenek

„ Taniec hominidów ” Janusz Bochenek | BLOG LITERACKI

Osiemnastoletni Marcel Rudzki – syn aktorki i reżysera – jest poszukującym własnej tożsamości artystą. Zafascynowany sztuką sceniczną, tworzy autorskie spektakle. Czasami wystawia je dla lokalnej, toruńskiej społeczności, innym razem sam sobie wybiera widownię lub kreuje przedstawienia tylko w swojej wyobraźni. Jako niebywale zdolny i inteligentny nastolatek próbuje znaleźć swoje miejsce na ziemi, a w swoich poszukiwaniach nie cofnie się nawet przed przekraczaniem granic zarówno w sztuce, jak i w obyczaju.

Rudzki ma grono wiernych przyjaciół – starszych i młodszych – którzy wspierają go w realizacji nawet tych najbardziej wymyślnych i naginających rzeczywistość projektów. A owe wsparcie w połączeniu z nieposkromioną wyobraźnią i talentem bohatera jest przyczyną niejednego zamieszania w lokalnej społeczności. Od środowiska szkolnego, przez teatralne, aż po polityczne – Marcel zawsze znajdzie sposób, by wzbudzić kontrowersje, obnażyć prawdziwe intencje czy zwrócić uwagę publiczności na niewygodny temat. Niestety, w pewnym momencie rzeczywistość go trochę przerasta – w gruncie rzeczy jest tylko nastolatkiem, dopiero wkraczającym w dorosłość – i sam znajduje się na celowniku bardzo niebezpiecznych osób, które nie cofną się przed niczym, by się zemścić.

Myślę o własnym niedopasowaniu do świata, do mojego otoczenia, do innych ludzi.

Mam syna w wieku głównego bohatera i po przeczytaniu książki przypomniałam sobie, jak inny od tego obecnego był kiedyś nastoletni świat! Książka została wydana niedawno, ale tak naprawdę została napisana dwadzieścia lat temu – wiem o tym od autora – czyli na początku pierwszej dekady dwudziestego pierwszego wieku, kiedy media społecznościowe nie definiowały jeszcze ani młodzieży, ani jej czasu wolnego.

Nic tak nie inspiruje, jak mądre pytania stawiane samemu sobie.

Aczkolwiek myślę, że Marcel bez problemu odnalazłby się w obecnych czasach. Z pewnością skorzystałby z potencjału social mediów i internetu, by oddać się swojej pasji i bez skrupułów zarażać nią innych. W powieści prowadził grupę teatralną, w której młodsi członkowie widzieli w nim autorytet i nigdy nie kwestionowali roli, którą dane im było zagrać w takim czy innym spektaklu. Rudzki mimo swojego młodego wieku jawi się jako bardzo charyzmatyczna postać, której nawet zdarzało się snuć filozoficzne rozważania.

A czymże jest rzeczywistość? To aktualny stan naszego istnienia, konstelacja warunków pochodzących z tajemnego źródła. Jakaż jest zatem różnica między tak zwanym wydarzeniem rzeczywistym a zaaranżowanym przeze mnie? Czyż nie jestem takim samym tajemnym źródłem? Odbiór społeczny jest identyczny.

Ciekawym wątkiem były listy, które Marcel pisał do siebie jako osoby z przyszłości. Opowiadał w nich o swoich problemach, rozterkach, nadziejach, wątpliwościach. Drugim motywem, który wydał mi się szalenie intrygujący, była Fundacja „Kreacja”, czyli „Agencja Usług Dyskretnych”, którą bohater założył wspólnie z przyjaciółmi. Jej działalność polegała – w dużym skrócie – na reżyserowaniu zleceń klientów. Ktoś przychodził ze swoim pomysłem, a nawet marzeniem, dotyczącym sytuacji, w której chciałby się znaleźć lub którą chciałby przeżyć, a owa fundacja zajmowała się jego realizacją. Marcel pisał scenariusz, zatrudniał aktorów, reżyserował całe wydarzenie i zgarniał za wszystko okrągłą sumkę, którą przeznaczał na inne cele.

…wchodziłem w rolę intuicyjnie, często stawałem się aktorem na użytek swoich dramot*. Wszystkich ich bohaterów wydobywałem z ich aktualnych wcieleń, by przystosowywać do nowych ról. Wystarczyło dobrać im takie, by uzyskać oczekiwany efekt. Z każdego wszak można wyciągnąć nawet jego mroczną naturę.

Taniec hominidów zaczyna się od szkolnego przedstawienia z okazji Dnia Kobiet, które wywołuje pewne kontrowersje i jednocześnie jest dopiero preludium do kolejnych nietuzinkowych pomysłów Rudzkiego na wykorzystanie sztuki scenicznej. Jednak z góry uprzedzam – nie jest to lektura ani lekka, ani łatwa. Zarówno wielowątkowość fabuły jak i mnogość postaci wymagają od czytelnika uważnego czytania. Pomimo nastoletniego wieku głównego bohatera nie sądzę, by powieść była w czytelniczym guście rówieśników Marcela. Jest napisana zupełnie innym językiem od tego, jakim obecnie operuje młodzież. Chyba że chcecie przenieść się do czasów sprzed ery wszechobecnych sociali, to jak najbardziej – wehikuł czasu w postaci codzienności Marcela Rudzkiego może się całkiem dobrze sprawdzić.

Jednocześnie Taniec hominidów to taka trochę groteska, która w bardzo specyficzny sposób przedstawia pewne stereotypy, ale też ciekawie pokazana ciemna strona ludzkiej natury. Jest tu też sporo polityki. Zwłaszcza w drugiej połowie książki zostały przedstawione pewne mechanizmy, prawidłowości, priorytety ludzi, którzy trzymają w rękach władzę. Nie przepadam za takimi wątkami w książkach, ale muszę przyznać, że Rudzki znalazł bardzo intrygujący sposób na obnażenie – i to dosłownie – prawdziwych intencji pewnego człowieka.

…co to jest przemoc? To jest bezprawnie narzucone panowanie nad prawdą.

Taniec hominidów to przede wszystkim książka o ogromnej pasji i wielkiej potrzebie realizowania jej mimo wszystko i na własnych zasadach. Powieść o trochę oldskulowym charakterze, ukazująca historię pewnego chłopca, który kochał teatr najbardziej na świecie – można chyba nawet powiedzieć, że miał go we krwi – i potrafił wcielić w życie każdy, nawet najbardziej kontrowersyjny scenariusz.

_
korekta tekstu: Anna Fathi

„ Taniec hominidów ” Janusz Bochenek | BLOG LITERACKI

 

Wydawnicze szczegóły książki:
| autor: JANUSZ BOCHENEK
| tytuł: TANIEC HOMINIDÓW, CZYLI KOMEDIANCI Z ULICY KASZTANÓW
| wydawnictwo: POLIGRAF
| premiera: 11.12.2024
| liczba stron: 504
| gatunek:  LITERATURA OBYCZAJOWA |

*Artykuł powstał w ramach współpracy z autorem. [REKLAMA]

Chcesz coś dodać? Pisz śmiało!

Podziel się wpisem ze znajomymi!

BLOG LITERACKI mamao.pl | O mnie

O MNIE

Z wykształcenia „pani od marketingu”, z pasji – promotorka literatury i czytelnictwa. Wrażliwa na historie, które czule opowiadają o ludziach i życiu, z wyjątkową słabością do inteligentnych kryminalnych zagadek. Stale poszukująca nowych tytułów, które zawróciłyby jej w głowie. Jeszcze się nie zdarzyło, by żałowała nocy zarwanej dla dobrej książki.

ZOSTAŃ PATRONEM BLOGA

Blog literacki | wsparcie PATRONITE
Postaw mi kawę na buycoffee.to

NAJNOWSZE WPISY

PODCASTY