mamao.pl
mamao.pl
mamao.pl

|  O MNIE

Recenzja książki „Almost-Kiss. Nie flirtuj ze mną na fizyce” Amy Noelle Parks.

Podcast na temat książki:

Otwórz w: SPOTIFY | PODCAST GO | GOOGLE PODCAST

– Pierwszy pocałunek? – Może to małostkowe, ale mam ochotę jej przypomnieć, że kręciłem z dziewczynami na długo, zanim ona poznała Leo. | „Nie flirtuj ze mną na fizyce” Amy Noelle Parks

Pierwszy pocałunek i „Nie flirtuj ze mną na fizyce”

W skrócie.
Evie i Caleb to licealiści, którzy dorastali prawie jak rodzeństwo, rozumieją się bez słów i obecnie kończą Newton Academy, czyli elitarną szkołę z internatem o profilu matematyczno-naukowym.
Ona – zupełnie niezainteresowana randkowaniem. Gdy na horyzoncie pojawia się pewien naiwniak, brutalnie daje biedakowi do zrozumienia, że zadanie z fizyki jest o wiele ciekawsze niż spotkanie z nim. Evie nie lubi nowych doświadczeń, ma spory problem z nawiązywaniem relacji z rówieśnikami, ale przedmioty ścisłe nie mają przed nią żadnych tajemnic. Gdyby tego było mało, nastolatka również musi mierzyć się z demonami matki, dla której matematyczny geniusz jest równoznaczny z szaleństwem. Gdyby nie Caleb, zupełnie zagubiłaby się w labiryncie własnych lęków i gąszczu międzyludzkich relacji.
On – miłośnik baseballu, przed którym programowanie nie ma żadnych tajemnic, prawdziwy magik, gdy w grę wchodzą komputery. Caleb już dawno ma za sobą pierwszy pocałunek, a umawianie się z rówieśniczkami nie jest dla niego żadnym problemem. Chyba nie ma takiej dziewczyny na roku, z którą by się nie spotykał.
Gdy Evie zaczyna odwzajemniać zainteresowanie Leo, drugiego najlepszego ucznia w Newton, Caleb z zafascynowaniem obserwuje przemianę przyjaciółki, wspominając ich wspólne prawie pocałunki. Właśnie wtedy, z całą mocą dociera do niego, że to przyjaciółka jest miłością jego życia.

Evie, Caleb i Leo rozważają złożenie prac do Granicy, czyli czegoś w rodzaju połączenia Nagrody Nobla z Oskarami dla licealnych fizyków. Finaliści tego konkursu zapraszani są na konferencje, podczas której prezentują swój projekt jurorom. Już owe zaproszenie gwarantuje wstęp wolny na najlepsze uczelnie w kraju, a dostanie się do finałowej piątki jest równoznaczne z otrzymaniem sporego stypendium naukowego. Udział w tym prestiżowym konkursie wiąże się z wieloma korzyściami, ale dla Evie ma również ciemną stronę. W ubiegłym roku bohaterka zakwalifikowała się do wystąpienia, ale strach tak ją sparaliżował, że ostatecznie nie zaprezentowała swojego projektu. Czy w obecnych okolicznościach może być inaczej?

Wrażenia.
Romantyczna literatura młodzieżowa nie jest tematyką, po którą sięgam często. Dlaczego więc historia Evie i Caleba zwróciła moją uwagę? Po pierwsze zaintrygował mnie tytuł, bo cóż może mieć wspólnego flirt z fizyką. Po drugie, zagłębiając się w opis wydawcy, szybko dotarło do mnie, że nie jest to jedna ze stereotypowych relacji, tylko bardzo oryginalna historia miłosna kilkorga nastolatków. I po trzecie, zaciekawiło mnie środowisko, w którym rozgrywa się fabuła. Jako osoba z typowo technicznym wykształceniem i zamiłowaniem do przedmiotów ścisłych, jestem w stanie wyobrazić sobie fascynację światem liczb. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok historii, która rozgrywa się w samym centrum owego świata.

Narracja książki prowadzona jest naprzemiennie – z punktu widzenia Evie oraz Caleba. Dzięki temu czytelnik poznaje lepiej głównych bohaterów oraz ich podejście do tych samych spraw. Pierwszy pocałunek, przyjaźń, nastoletnie dylematy, granice dotyczące fizycznej i emocjonalnej bliskości, paraliżujące lęki, wyobcowanie wśród rówieśników i konflikty z rodzicami – to tylko niektóre z poruszanych w książce tematów. Bardzo istotną część fabuły stanowi wątek prawdziwej przyjaźni. Przyjaźni, której esencją jest troska i zaopiekowanie się drugą osobą, rozumienie się bez słów i niesienie nieocenionej pomocy. Wielkim wsparciem dla nastoletnich czytelników może okazać się spojrzenie na pewne sprawy z dystansu – poprzez zachowanie i sposób myślenia bohaterów w podobnych okolicznościach. Zwłaszcza gdy w grę wchodzą zupełnie nowe uczucia, emocje których dopiero zaczynają doświadczać, w tym nie do końca zrozumiałe zachowanie płci przeciwnej.

Emocje w niczym nie przypominają matematyki. Nie da się połączyć czegoś dodatniego z czymś ujemnym, by uzyskać coś neutralnego.

Szalenie podobał mi się ten wykreowany przez Autorkę świat nastolatków. Z jednej strony genialne matematyczno-fizyczne umysły – z drugiej uczucie, którego nie da się opisać żadnym wzorem ani zamknąć w żadnym twierdzeniu. Już nie dzieci, ale jeszcze nie dorośli, każdy z własnymi problemami i dylematami, próbujący znaleźć swoją własną ścieżkę przez życie, zinterpretować oraz poukładać najważniejsze cele. To ten moment, gdy dzieci mają pełne prawo przeciwstawić się woli rodziców, bo z wielką mocą dociera do nich fakt, że nikt nie może ingerować w ich przyszłe plany i priorytety. Również wątek romantyczny zasługuje na podkreślenie, jest jednoczenie subtelny i wyrazisty, stanowi swego rodzaju rdzeń opowieści – nie jest ani nachalny, ani nudny – jest wręcz idealnie wyważony.

„Nie flirtuj ze mną na fizyce” to niezwykle ciepła opowieść, którą doskonale się czyta i z ekscytacją śledzi losy bohaterów. W tej niespełna 400 stronicowej książce znalazłam ogrom emocji. Nie brakowało momentów, w których śmiałam się w głos, ekscytowałam osiągnięciami bohaterów, czułam żal do postawy rodziców oraz złościłam na brak empatii wśród uczniów i nauczycieli. Droga młodzieży w wieku 16-17 lat, dzięki tej historii dowiecie się jak trafnie interpretować zachowanie rówieśników. Poznacie sposób myślenia płci przeciwnej, zagłębicie się w kwestie pierwszego pocałunku, pierwszych randek, a także zahaczycie o granice fizycznej i emocjonalnej bliskości. Znajdziecie tu nawet definicję flirtowania:

Zwykle we flircie chodzi o możliwość. O to, żeby dać komuś do zrozumienia, co mogłoby być, nawet jeśli nie zamierzasz tego urzeczywistniać. To jak rzucanie piłką baseballową… Wróć, słaby przykład. Jak puszczanie bańki. Może ta druga osoba ją złapie, a może bańka pęknie, ale niezależnie od tego, co się stanie, przez chwilę będzie wesoło. […] Takie flirtowanie nie musi nic znaczyć, dopóki sama nie będziesz tego chciała.

Książkę „Nie flirtuj ze mną na fizyce” w pierwszej kolejności polecam rówieśnikom bohaterów, czyli czytelnikom w wieku około 16-17 lat – przeczytajcie, a wtedy zrozumiecie dlaczego. Ich rodzicom, bo czasami warto przypomnieć sobie jak trudny i wyjątkowy to wiek. Do sięgnięcia po ten tytuł namawiam również wszystkich tych, którzy szukają dobrej i mądrej opowieści. Cenią historie z oryginalną romantyczną fabułą, zapadającymi w pamięć bohaterami oraz z zakończeniem, którego nie sposób wyliczyć z pomocą jakiegokolwiek matematyczno-fizycznego wzoru. Gwarantuje, że nie będziecie rozczarowani.
podpis

 

Pierwszy pocałunek i „Nie flirtuj ze mną na fizyce”

 

Wydawnicze szczegóły książki:
| autor: AMY NOELLE PARKS
| przekład: ŁUKASZ MAŁECKI
| tytuł: ALMOST-KISS. NIE FLIRTUJ ZE MNĄ NA FIZYCE
| wydawnictwo: LITERACKIE
| premiera: 12.04.2023
| liczba stron: 376
| format: 130×205
| gatunek: LITERATURA MŁODZIEŻOWA|

___

  • Wpis powstał w ramach WSPÓŁPRACY REKLAMOWEJ z Wydawnictwem.
Tomek WinklerSeria „Tomek Winkler”. Beata i Eugeniusz Dębscy.
Zachowaj mózg w świetnej formie!

Chcesz coś dodać? Pisz śmiało!

Podziel się wpisem ze znajomymi!

O AUTORCE:

Mama o książkach.

Cześć, mam na imię Magda i mieszkam w niewielkiej górskiej miejscowości na południu Polski. Mój blog powstał prawie 10 lat temu, gdy pod wpływem chwili stworzyłam pierwszy wpis na temat przeczytanej dzieciom książki – stąd słowo „mama” w nazwie witryny. [więcej...]

NAJNOWSZE W KATEGORII:

THRILLER / KRYMINAŁ

LITERATURA OBYCZAJOWA

FANTASTYKA

Przejdź do góry