“Okna z widokiem na Weronę” Hanna Kowalewska

“Nic nas tak nie rani jak chłód najbliższych. Choć czasami ich miłość potrafi być równie zabójcza, jak jakaś pętla.”

Okna z widokiem na Weronę

Luty okazuje się miesiącem pełnym tajemnic, a to co kiedyś było zasłonięte bujną przyrodą widać teraz jak na dłoni. Wystarczyło jedno wyjrzenie Matyldy przez okno, by jej wzrok padł na Weronę. Budynek należał do Zawrocia, ale jego wygląd w niczym nie przypominał pięknej posiadłości. Zaniedbany, zamknięty na zawsze, otoczony zarówno bluszczem jak i wieloma sekretami i tajemnicami.

Gdy tylko zawodowe i rodzinne sprawy wciągają Pawła w zagraniczną podróż, Matylda postanawia dowiedzieć się czegoś więcej na temat posesji, która niczym magnes przyciąga jej uwagę. Bardzo szybko okazuje się, że Werona nie skrywa niczego dobrego. Bohaterka, wręcz odnosi wrażenie, że każdy kto zna prawdę o tym miejscu, chce za wszelką cenę ukryć te wydarzenia przed nią. Znalazła się w czasoprzestrzeni złożonej z opowieści i spraw, o których nie miała najmniejszego pojęcia. Dlaczego? Dlaczego wszystko wskazuje na to, że to nie będzie ani łatwe ani przyjemne śledztwo?

Żadne ostrzeżenia czy zmowa milczenia nie powstrzymają bohaterki przed poznaniem prawdy, nawet tej najgorszej. Z czasem okazuje się, że Matylda ma więcej wspólnego z Weroną, niż mogłoby się wydawać na początku. Taki obrót wydarzeń tylko motywuje dziewczynę do zadawania kolejnych pytań. Pomimo doskwierającej jej samotności, z uwagi na wyjazd Pawła. Pomimo zaawansowanej ciąży, która nie ułatwia całej sytuacji. Pomimo nieprzychylności i kłamstw rozmówców, determinacja i upór Matyldy nie pozwalają jej odpuścić, wycofać się. Prawda okazuje się zbyt ważna…

“Okna z widokiem na Weronę” to opowieść, dla której odkłada się na później wszystkie inne sprawy. Najnowsza książka Hanny Kowalewskiej zawładnęła całym moim zaplanowanym weekendem. Nagle okazało się, że wszystko inne może poczekać a  Zawrocie NIE!

Fabuła bardzo skutecznie i trwale podgryzała moją ciekawość. Matylda nie dała o sobie zapomnieć i pomimo niemałej objętości, pochłonęłam książkę błyskawicznie. Autorka bez skrupułów przelewa na czytelnika wszystkie, towarzyszące głównej bohaterce emocje. To opowieść o toksycznych relacjach z najbliższymi, o zmaganiu się z rzeczywistością, o trudnej przeszłości, która przerzuca na teraźniejszość ognień, gotowy spopielać każde szczęście.

Hanna Kowalewska w mistrzowski sposób opisuje relacje między ludźmi. Postawa i inteligencja głównej bohaterki wzmaga czujność czytelnika i wyostrza zmysły. Pojawiające się, niedokończone wątki są jedynie powodem do radości i obiecującą nadzieją na kontynuację opowieści o Zawrociu. To zdecydowanie książka, której czytanie niechętnie przerywa się snem, i po którą sięga się tuż po przebudzeniu.
podpis

Okna z widokiem na Weronę

 

Wydawnicze szczegóły książek:

| autorka: HANNA KOWALEWSKA
| tytuł: OKNA Z WIDOKIEM NA WERONĘ
| seria: ZAWROCIE
| wydawnictwo: LITERACKIE
| premiera: 27.11.2019
| liczba stron: 648
| format: 145×207
| gatunek: LITERATURA OBYCZAJOWA|

2019-11-27T19:38:01+00:00 26 listopada 2019|