Niebieski kwiecień…

Dlaczego akurat niebieski a nie zielony jak nadchodząca wiosna, fioletowy jak krokusy czy żółty jak wyczekiwane po zimowej szarości słońce? Przede wszystkim dlatego, że kwietniowy niebieski oznacza nadzieję dla mam, które mają jedno wielkie marzenie… usłyszeć od swojego dziecka bezcenne słowa “MAMA”…

Podczas gdy Ty momentami nie możesz już słuchać, powtarzających się wkoło zdań “Mamo, on mi zabrał…”, “Mamo, chcę….”, “Mamo, daj…”, Mama…mamo…mamusiu…, to wiele mam dzieci autystycznych marzy u usłyszeniu kiedyś tego jednego, pięknego i wyjątkowego słowa. Na początku kwietnia, a dokładnie mówiąc 2 kwietnia, obchodzony był Światowy Dzień Autyzmu. Choroby, która nazywana jest epidemią XXI wieku. Nie znane są dokładne przyczyny jej powstawania, a z przeprowadzonych dotychczas badań wskazano koło 50 czynników, zwiększających ryzyko pojawienia się choroby.

światowy dzień autyzmu

Dziecko autystyczne to takie, które żyje w swoim świecie niczym w szklanej kuli. Nie dochodzą do niego bodźce ze świata zewnętrznego… CHYBA, ŻE znajdzie się KTOŚ, kto będzie miał na tyle odwagi, samozaparcia, siły i miłości, że postara się wejść do tej kuli. Pomimo trudności i upadków spróbuje wejść w świat tego małego, chorego człowieka i nawiąże z nim kontakt. Takie działanie to jedyna nadzieja na skuteczną terapię oraz stawianie małych kroczków do przodu, w kwestii społecznego funkcjonowania.

Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym charakteryzującym się występowaniem nieprawidłowości w zakresie trzech sfer funkcjonowania człowieka: interakcji społecznych, komunikacji oraz zachowania charakteryzującego się sztywnością i powtarzalnością (stereotypią). Jest zaburzeniem trwającym całe życie, ale jego objawy nie są stałe i zmieniają się wraz z rozwojem człowieka. Pierwsze objawy pojawiają się u dzieci do trzeciego roku życia, ale mogą wystąpić praktycznie już po urodzeniu.

Polska rzeczywistość rodziców, których dzieci są chore na autyzm jest bardzo stroma. Niestety nie mogą oni liczyć na pomoc podstawowej opieki czy na refundowane rehabilitacje, których potrzeba BARDZO dużo, aby stawiać małe kroki w kierunku postępów. Dlatego bardzo ważne jest to, aby nie być obojętnym! Nie odwracać się od rodziców, którzy zmagają się z poważnymi chorobami swoich dzieci. Czasami zwykła rozmowa czy dobre słowo może wiele zmienić, wywołać uśmiech na twarzy innego rodzica a nawet dać nadzieję na lepsze jutro!

W artykule wykorzystałam fakty i definicje dostępne na stronach:
renatazarzycka.pl oraz www.dziennikzachodni.pl

2018-08-28T18:49:30+00:00 9 kwietnia 2015|