„Suka” Katarzyna Gryga

Skończyłam czytać i dopadła mnie refleksja: „Kiedy ostatni raz miałam w ręku książkę, która wywołuje takie poruszenie wśród szarych komórek?”. Kwestie społeczno – ekonomiczne oraz światopogląd głównej bohaterki, daje wiele do myślenia, nie tylko ze względu na jej samczą naturę, ale także z uwagi na skutecznie rozdrapywane stereotypy i utwierdzanie czytelnika w przekonaniu, że życie bez nich może być o wiele bardziej atrakcyjne.

Już sam tytuł książki jest bardzo przewrotną polemiką. Suka to nie cecha charakteru czy opinia otoczenia na temat głównej bohaterki, to jej imię. Imię nadane na chrzcie, o którym wspomina matka, mówiąc że nie było to łatwe zadanie i jednocześnie podkreślając suczą symbolikę w życiu córki: niezależność i świadomość własnej wartości.

suka

Gryka stworzyła bohaterkę, która jest absolutnym przeciwieństwem kobiet wykreowanych w serialach czy słodkich powieściach. Suka to atrakcyjna, 26 letnia kobieta, otwarcie przyznająca się do swojej biseksualności, dzięki czemu już na początku poznajemy jej partnerkę Mariankę (paradoksalnie lesbijkę z bardzo katolickimi korzeniami i poglądami, marzącą o rodzinie i dzieciach). Natomiast interesujący ją mężczyźni to doświadczeni i starsi panowie z urzeźbionym mózgiem czyli przynajmniej na tym samym poziomie intelektualnym co ona.
Suka poznaje prawdziwych przyjaciół po jakości milczenia, dlatego tak bardzo lubi spotkania i wyjazdy z matką. Obie panie mają wiele wspólnego. Niezaprzeczalnie łączy je wielka rodzinna miłość i bezgraniczne zrozumienie siebie nawzajem.
Pomimo trudnego dzieciństwa, które zafundował bohaterce ojciec, nie stroniąc od przedstawiania Suce swoich kolejnych kochanek, bohaterka doskonale wie czego chce, czuje się spełniona w tym co robi i jest zadowolona z warunków zatrudnienia jakie otrzymała w Firmie. Niestety, z uwagi na zaistniałą sytuację i dość spektakularną wizytę u pracodawcy, jest zmuszona do opuszczenia stanowiska pracy. Owe okoliczności sprawiają wnikliwsze kontrolowanie wydatków. Do tego dochodzi choroba jej ukochanego psa Wyżła, określanego mianem czterdziestu kilogramów do kochania (tylko jego towarzystwo toleruje w łóżku).
Pomimo krytycznych momentów, Suka nigdy nie postępuję wbrew swoim zasadom, zna wartość swojej pracy i trzeźwo ocenia własne możliwości. Po zderzeniu z korporacyjnymi realiami, zdaje sobie sprawę z tego, że stała się częścią świata, z którego kiedyś drwiła ale jako „samiec alfa” potrafi przyjmować życiowe kopniaki, odrobić z nich lekcję i dostosować swoje życie do warunków panujących w otaczającym ją świecie.

Suka posiada własny algorytm wakacyjnego szczęścia, którym kieruje się wybierając Zanzibar jako odpowiednie miejsce do poczytania książek i wspólny wyjazd z matką oraz jasną, życiową zasadę nie wtrącania się do nikogo, oczekując tego samego od świata.

Warto również zwrócić uwagę i bliżej przyjrzeć się matce Suki. Pomimo małżeńskiej porażki, jest ona kobietą spełnioną, według której młodość jest mocno przereklamowanym towarem i dopiero w dojrzałym wieku, kiedy postawi się ptaszki przy zadaniach do wykonania, można wreszcie zacząć odcinać kupony od życia. Suka trochę zazdrości matce życiowej mądrości ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że tylko ona jest jej najlepszym przyjacielem, który pokazuje córce światełko w tunelu jej problemów.

Biorąc pod uwagę książkę jako całość (Wydawnictwo Studio EMKA), śmiało mogę powiedzieć, że nie brakuje tu dobrego humoru, ale takiego wyszukanego z dużą dawką sarkastycznego cynizmu i ośmieszania stereotypów. Katarzyna Gryga poprzez postawę głównej bohaterki pokazuje, że każdy może być panem swojego czasu, nie ma potrzeby robienia wszystkiego według schematów, które siedzą głęboko w ludzkiej podświadomości i krzyczą: „…bo tak trzeba/należy/wypada zrobić!”

Wracając pamięcią do filmu „Słaba płeć” to szczerze przyznam, że nie widzę większego związku tytułowego słowa pisanego z obejrzanym obrazem. Poza psim wątkiem nie dostrzegłam żadnych wspólnych elementów. Swoją drogą, uważam że wierne odtworzenie losów Suki na dużym ekranie mogłoby być fenomenalnym osiągnięciem i nie tylko ściągnąć do kina rzeszę widzów ale także wywołać sporo dyskusji na poruszane w książce tematy.

2018-08-28T18:49:32+00:00 8 lutego 2016|