Skóra. Fascynująca historia!

Założę się, że nie jedna z was doświadczyła kiedyś udręki szukania kompetentnego dermatologa. Jeżeli nie w sprawie osobistych dolegliwości, to w związku z chorobami najbliższych. Owe poszukiwania, nie są łatwym zadaniem! Znam ten temat z własnego doświadczenia, bo jako osoba borykająca się z problemami skórnymi od najmłodszych lat, nie jednego doświadczyłam, nie jedno usłyszałam…

Może właśnie z tego powodu, książka na temat skóry, w kontekście fascynacji nią, wydała mi się zarazem absurdalna i ciekawa. Cóż może być fascynującego w krostach, wysypkach, zaczerwienieniach, bliznach… ? Jednak okazuje się, że wszystko zależy od sposobu patrzenia na skórę. Gdy opowiada o niej absolutnie oddany swojej specjalności lekarz z pasją, książka wręcz sama się czyta! Jest niczym dobra powieść z wciągającą fabułą!

Początek historii to przejażdżka po „podziemnym garażu” czyli niezbędne fakty na temat budowy skóry oraz o tym co może się dziać pomiędzy poszczególnymi „piętrami”. Część druga opowiada o partnerce na całe życie, o tym dlaczego potrzebujemy światła i jak skóra je wykorzystuje. Został tu również poruszony temat raka skóry, jak chronić i dbać o skórę, w kontekście zabiegów higienicznych i czy faktycznie częste mycie skraca życie.
Autorka również bardzo jednoznacznie wypowiada się na temat botoksu, ostrzykiwania, tatuaży i ogólnie obsesji na temat piękności.

Część trzecia książki przedstawia skórę w kontekście seksu, podniecenia i bodźców a czwarta to obszerny, bardzo konkretny i fachowy wywód na temat diety i jej pozytywnego/negatywnego wpływu na ów narząd. Zostały tu poruszone między innymi kwestie atopowego zapalenia skóry, pokrzywki alergicznej, trądziku różowatego, łuszczycy. Natomiast piąty rozdział opisuje, co skóra zdradza na temat naszej duszy i jak to się dzieje, że jest jej faktycznym zwierciadłem.

Nigdy nie sądziłam, że skóra potrafi tak wiele powiedzieć o człowieku: o jego problemach, smutkach, radościach, zranieniach, o obawach i lęku, braku równowagi psychicznej itp. Nigdy nie patrzyłam na ten narząd jak na ekran, który wyświetla obrazy prosto z wnętrza.”Nasza skóra jest niczym wielkie archiwum, pełne tropów i wskazówek, czasem jawnych, ale czasem przemyślanie zaszyfrowanych. Gdy nauczymy się je odczytywać, będziemy zdumieni, jak to, co widzialne, prowadzi nas często do tego, co ukryte.”

Podczas czytania książki, z coraz większą fascynacją spoglądałam na własną skórę. Czytałam i sprawdzałam, testowałam, naciągałam. Również doszłam do kilku ważnych wniosków, między innymi postanowiłam, że nigdy nie zrobię sobie tatuażu (choć bardzo mnie kusiło, z uwagi na zbliżające się okrągłe urodziny) oraz nigdy już nie posmaruję się czystym olejkiem (ta prawda była naprawdę szokująca (!!!), zwłaszcza z uwagi na modne i błędnie panujące przekonanie o prozdrowotności tego typu specyfików).

Najdoskonalszy łącznik pomiędzy światem zewnętrznym a wnętrzem ludzkiego ciała. Antena, która zarówno odbiera i interpretuje sygnały jak i je nadaje. Największy narząd hormonalny ludzkiego ciała. Powie ci absolutnie WSZYSTKO na temat twojego zdrowia, jeżeli tylko uszanujesz jej naturalny charakter, ochronisz przed szkodliwym działaniem środowiska i nie zalepisz całą masą przereklamowanych chemikaliów.

Ogromne gratulacje należą się przede wszystkim autorce. Dr med. Yael Adler ukazała w swojej książce naprawdę odkrywczy sposób rozumienia skóry. Pokazała ten narząd jako jeden z najważniejszych i absolutnie fascynujących!

skóra

Wydawnicze szczegóły książki:

| autor: DR MED. YAEL ADLER | tytuł: SKÓRA. FASCYNUJĄCA HISTORIA | wydawnictwo: FEERIA | premiera: 11.01.2017 | liczba stron: 384 | Format: 165×205 | gatunek: PORADNIK |

2018-08-28T18:49:40+00:00 24 stycznia 2017|