„Sekta z Wyspy Mgieł” Mariette Lindstein

Ludzie bywają okrutni… Najgorsi są ci świadomi swojej władczej natury i biegli w dominowaniu nad słabszymi, nad złamanymi przez życie, nad młodymi, szukającymi życiowej ścieżki. Tak łatwo jest wtedy wkroczyć w ich życie, objąć ramieniem i przestawić jedyne możliwe wyjście na przeciw oczekiwaniom świata. Jeżeli dorzucić do tego nieograniczone środki finansowe i kontakty na odpowiednich szczeblach władzy, powstanie prześladowcza, a nawet zabójcza mieszkanka dla wszystkich wrogów ideologii.

A wszystko zaczyna się od niewinnego maila. To odczyt Franza Oswalda na temat wiedzy o wędrowaniu drogą ziemi. Sofia Bauman nie miała innych planów na ten wieczór, postanawia namówić przyjaciółkę i posłuchać co może być ciekawego w takiej wędrówce. Dziewczyna właśnie skończyła uniwersytet, choć przez problemy z byłym chłopakiem ledwie zaliczyła ostatnie kolokwium. Teraz zastanawiała się, co szykuje dla niej życie i w jakim kierunku powinna się udać.

Franz Oswald to charyzmatyczny, przystojny i pociągający mężczyzna. Zwrócił uwagę bohaterki w ten niebezpiecznie intrygujący sposób, jednocześnie przyprawiając ją o dreszcz niepokoju. Sofia przemyślała jego niezobowiązującą propozycję i postanowiła spróbować życia w stylu ViaTerra. Na początku wszystko było wymarzone i idealne. Nie widziała powodów do niepokoju, nie miała podstaw do kwestionowania działalności Franza.

Im dłużej przebywała we dworze, im baczniej przyglądała się otoczeniu, im bliżej Oswalda była, tym mocniej niepokoiła ją wizja przyszłości. Powoli dostrzegała prawdę. Najbardziej przerażali Sofię otaczający ją ludzie o pustym spojrzeniu, podporządkowani przywódcy i gotowi wziąć na siebie winę i karę za każdą porażkę ViaTerra.

Tego miejsca nie można opuścić. Ucieczka jest niemożliwa, a każda próba surowo karana. Tak naprawdę nie można nikomu zaufać a ostrożność niejednokrotnie przegrywa z czasem. Jednak Sofia Bauman podejmuje ryzyko, które okazuje się walką na śmierć i życie. Ponad wszystko chce pokazać światu prawdę o sekcie i zdemaskować prawdziwe postępowanie oraz zamiary Franza Oswalda wobec personelu. Czy da radę? Sama przeciw ViaTerra? Zapraszam do czytania!

„Sekta z Wyspy Mgieł” to bardzo przejmujący thriller psychologiczny nie tylko z uwagi na poruszaną tematykę sekt, lecz przede wszystkim z wagi na to, iż autorka zbudowała fabułę na prawdziwych wydarzeniach. Mariette Lindstein jako dziewiętnastolatka trafiła do Kościoła scjentologicznego i uwolniła się dopiero po 25 latach. Przez kawał życia była w centrum wydarzeń sekty i bardzo umiejętnie wykorzystała tą wiedzę aby przestrzec innych przed tego typu organizacjami.

Pomimo sporych gabarytów, książkę pochłania się jednym tchem. Od początku do końca historia jest nieprzyzwoicie intrygująca. Fabuła w pewien sposób ukazuje moc władzy nad innymi ludźmi, przesuwanie granic człowieczeństwa lub ich całkowite eliminowanie. Czytając, odniosłam wrażenie, że autorka celowo pozwala czytelnikowi przewidywać dalsze losy bohaterów. Już sam prolog wzbudza sporo podejrzeń i stawia pytania, które MUSZĄ znaleźć odpowiedź.

Uprzedzam, że najlepiej od razu mieć pod rękę kolejną część trylogii – „Sekta Powraca”!

Sekta z wyspy mgieł

Wydawnicze szczegóły książki:
| autor: MARIETTE LINDSTEIN | tytuł: SEKTA Z WYSPY MGIEŁ | wydawnictwo: BUKOWY LAS | premiera: 10.05.2017 | liczba stron: 544 | Format: 207×142 | gatunek: THRILLER PSYCHOLOGICZNY |
podpis

2018-08-09T19:10:34+00:00 6 sierpnia 2018|