RYZYK FIZYK czyli sens niepoważnych eksperymentów naukowych.

Gdybym miała wskazać jeden, jedyny przedmiot z czasów szkolnych, który darzyłam nieskrywanym hejtem, mój wybór zdecydowanie padłby na FIZYKĘ! Do dziś pamiętam entuzjazm, a jakim żegnałam ów przedmiot wraz z końcem podstawówki i gorycz studenckiej rzeczywistości, gdy spotkaliśmy się ponownie na pierwszym roku studiów…

Dlaczego właśnie fizyka znalazła się na wspomnianej, zhejtowanej pozycji? Dziś, patrząc już bardzo obiektywnie na to zdarzenie, uważam, że winowajcą takiego obrotu spraw zdecydowanie był nauczyciel, który nie potrafił bądź nie chciał zaszczepić w swych podopiecznych zainteresowania owym przedmiotem. Mało tego! Doskonale pamiętam, że swoją postawą i wypowiedziami sprawiał wrażenie człowieka, który sam nie bardzo był zainteresowany tematem, a gdy pojawiały się pytania… to już była katastrofa.

Jakiś czas temu postanowiłam dać fizyce drugą szansę. Głównie dlatego, że niebawem moje dzieci również zaczną oswajać się z tym tematem. Nie chciałabym ich zrazić własną niechęcią i negatywną postawą, zwłaszcza na początku. Z nadzieją i ciekawością sięgnęłam po książkę Michała Krupińskiego, która wyjaśnia sens niepoważnych eksperymentów naukowych.

Naukowiec zawsze kojarzył mi się z osobą niezwykle poważną, właśnie takie przekonanie wyniosłam ze szkoły. Tymczasem książka, którą przeczytałam niemalże jednym tchem, zawiera setki dowodów na to, że jest zupełnie inaczej! Fizyka może być genialną zabawą i głęboką pasją dla każdego, kto chce znaleźć odpowiedź na pytania, które stawia codzienność. Albowiem okazuje się, że nie trzeba wytężać umysłu w poważnym, odpowiednio wyposażonym laboratorium aby zrodziły się naukowe zapytania. W większości wypadków, wystarczy uważna obserwacja otoczenia oraz przedmioty i produkty dostępne chociażby w każdej kuchni.

Ryzyk fizyk” to nie jakiś tam naukowy bełkot, to napisana z humorem opowieść o tym jak bardzo fascynująca i niepoważna może być fizyka oraz wszystko co z nią związane. Autor wziął na warsztat takie zagadnienia jak:

  1.  Gdzie mucha siada a gdzie nie?
  2.  Jak się nie poślizgnąć?
  3.  Jak łamie się spaghetti?
  4.  Od czego zależy czas sikania?
  5.  Jak nie rozlać kawy?
  6.  Co robi bąbelek w piwie?
  7.  Jak chodzić po wodzie?

Brzmi trochę niepoważnie, co? I o to chodzi! Nie macie nawet pojęci nad jakimi nielogicznymi zagadnieniami potrafią pochylać się naukowcy, roztrząsając temat z pełną powagą i zaangażowaniem oraz publikując swoje badania w prestiżowych pismach, a w niektórych przypadkach, otrzymując spore uznanie i nagrody.

Dzięki wskazówkom i motywacji autora, czytelnik niejednokrotnie ma ochotę pójść w jego ślady! Wbrew pozorom, większość potrzebnych składników oraz urządzeń znajduje się w każdym domu. Czytając książkę, nauka wydaję się absolutnie fascynująca. Najlepsza wiadomość jest jednak taka, że sporo niepoważnych zagadnień nie doczekało się jeszcze odpowiedzi…

Mam ogromną nadzieję, że moje dzieciaki trafią na zwariowanego nauczyciela – naukowca, który będzie umiał przekazać im niezbędną wiedzę i zachęcić do samodzielnego szukania odpowiedzi na pytania (również te, często nasuwające się niepoważne zagadnienia ). Jeżeli będziemy mieli pecha i szkoła niezbyt wykaże się w tej kwestii, cóż… mamy książkę i z pewnością sięgniemy po kolejną, gdy tylko się ukaże!

ryzyk fizyk

Wydawnicze szczegóły książki:

| autor: MICHAŁ KRUPIŃSKI | tytuły: RYZYK FIZYK CZYLI SENS NIEPOWAŻNYCH EKSPERYMENTÓW NAUKOWYCH | wydawnictwo: FEERIA SCIENCE | premiera: 19.09.2018 | liczba stron: 248 | format: 143×204 | gatunek: POPULARNONAUKOWA |
podpis

2018-10-02T18:44:12+00:00 2 października 2018|