Oto lato czyli trochę prywaty.

Zdarzają się takie chwile, gdy nie potrafię wybaczyć sobie braku sprzętu fotograficznego pod ręką. Sytuacje, które zdarzają się ten jeden, jedyny raz… kompozycje, które nigdy więcej się nie powtórzą… emocje na twarzach pociech, gdy codzienność płata im figle – to moje ulubione kadry.

Tak! Uwielbiam zatrzymywać na zdjęciach te maleńkie, ulotne chwile, by później móc cieszyć się nimi, gdy tylko poczuję taką potrzebę. Czyż nie na tym polega sekret udanego ujęcia? Na uchwyceniu tego co piękne i niepowtarzalne. Poza tym, zdjęcia bywają bezlitosne! Regularnie do nich wracam, by ponownie zdać sobie sprawę z tego, że czas tak szybko ucieka… że oni tak szybko rosną…

Zawsze, absolutnie zawsze gdy wybieramy się na rodzinny wyjazd, w pierwszej kolejności upewniam się, że mam ze sobą aparat wraz z niezbędnymi akcesoriami. W tym roku wakacje były pod tym względem wyjątkowe. Dzieci pierwszy raz zobaczyły morze. Na własnej skórze mogły się przekonać, jak wielka frajda kryje się pod tym słowem.

Tradycyjnie, przywiozłam z wakacji setki kadrów. Wspólnie wybieraliśmy zdjęcia, które muszą koniecznie zostać wywołane, muszą być pod ręką gdy najdzie nas ochota na powrót do wakacyjnych wspomnień. Jednak tym razem postanowiliśmy stworzyć coś zupełnie nowego! Nie były to masowo wywoływane zdjęcia, umieszczone w kolejnym albumie. Postanowiliśmy wspólnie stworzyć własną, niepowtarzalną i piękną wakacyjną historię.

wakacje

W ten sposób powstały nasze cudowne książki z wspomnieniami z nad morza. Fotoalbum, który stworzyliśmy robi niesamowite wrażenie! To esencja naszych niezapomnianych wakacji, które z pewnością pozostaną na zawsze w dziecięcych wspomnieniach. Nigdy nie zapomnę wymalowanego na ich twarzach zachwytu, gdy po raz pierwszy zobaczyli morze w całej swojej okazałości i rozpoczęli walkę z falami. Nie wspomnę tu o budowlach z piasku, którym nie było końca i które przyjmowały gigantyczne rozmiary…

Tak bardzo podobało nam się tworzenie własnych fotoopowieści, że postanowiliśmy stworzyć również fotoksiążkę! Jednak tym razem cofnęliśmy się nieco w czasie i wybraliśmy zdjęcia z wspólnych wypraw nad słowackie jezioro. Ile było przy tym zabawy i radości, gdy wszyscy dostrzegli ogromną różnicę w dziecięcych gabarytach. Zalała nas fala niesamowitych wspomnień z tamtych czasów i nie ukrywam, że wybranie odpowiednich zdjęć okazało się nie lada wyzwaniem.

wakacje

Jako miłośniczka książek, od teraz nie wyobrażam sobie lepszej wakacyjnej pamiątki, niż wspólnie stworzona wakacyjna opowieść w formie fotoalbumu lub fotoksiążki. To genialny pomysł, który może cieszyć swoich twórców nie tylko letnimi kadrami, ale również pięknie sprawdzi się w przypadku innych okoliczności np. chrztu, komunii, ślubu, rodzinnych uroczystości itp. To zdecydowanie najbardziej wzruszające, najpiękniejsze i, w swym przekazie, najprawdziwsze książki, które znajdują się w mojej biblioteczce!

wakacje

I jeszcze jedno, jeżeli szukacie sprawdzonego wydawcy takich magicznych i jedynych w swoim rodzaju produktów, zajrzyjcie koniecznie do PRINTU. Gwarantuje, że efekt końcowy zachwyci i przejdzie wasze najśmielsze oczekiwania!
podpis

2018-10-12T14:26:28+00:00 11 października 2018|