Zwykle staram się unikać historii, które mniej lub bardziej zahaczają o dramatyczne losy małych dzieci. Źle znoszę takie opowiadania. Pomimo tego, iż doskonale zdaję sobie sprawę z istnienia fikcji literackiej oraz dobrze wiem, że opisywana historia nie ma nic wspólnego z prawdą. Potrafię nie tylko rozpamiętywać i analizować przedstawiane w książce zdarzenia, ale także w ekspresowym tempie pochłonąć całą historię.

Wieczór, potem noc i wczesne godziny poranne – tyle potrzebowałam na przeczytanie całości. Nie wiem jak autorka to zrobiła. Zwyczajnie nie dało się oderwać wzroku od kolejnych faktów. Strony same się przewracały, oczy w błyskawicznym tempie opanowywały treść a ciekawość tryumfalnie pokonywała nadchodzący sen.

„Nie ma jej” to przepełniona ludzkim dramatem opowieść o rodzinie, która pewnego dnia traci grunt pod nogami. Z pozoru idealne małżeństwo Caroline i Huntera Shipley, przechodzi poważny kryzys. Para postanowiła uczcić rocznicę ślubu wyjazdem do luksusowego kurortu w Meksyku. Tam wspólnie z córkami: Michelle i Samanthą, mieli odpocząć i spędzić uroczy tydzień. Już sam przyjazd na miejsce wywołał u Caroline mieszane uczucia. Była przekonana, że będzie to tylko ich rodzinny czas, ale okazało się, że pod pretekstem rzekomej niespodzianki, do świętowania dołączyli znajomi oraz jej brat z żoną. Jednak dramat ostatniego wieczoru, jakim było zniknięcie dwuletniej córki Samanthy, staje się początkiem bolesnych i bardzo głęboko raniących zmian w życiu Shipleyów.

W 15 rocznicę porwania Samanthy, jak co roku prasa przypomina całą historię, karmiąc rządnych sensacji czytelników, „nowymi” informacjami ze śledztwa. Zostaje również opublikowany przybliżony portret dziewczyny.
Caroline od kilkunastu lat jest bezlitośnie nękana przez dziennikarzy i dosłownie odzierana z prywatności. W imię sensacji, reporterzy uciekali się do karygodnych podstępów. Nic więc dziwnego, że gdy po 15 latach usłyszała w telefonie „Chyba jestem pani córką”, jej rozum gorzko się krzywi ale serce dziwnie drgnęło.

Ten wieczór, gdy dała się namówić Hunterowi i po raz pierwszy w życiu zostawiła dziewczynki same w pokoju, wyrył na jej duszy dozgonne poczucie winy. Jedna decyzja zrujnowała Caroline życie, karierę, małżeństwo, odebrała przyjaciół i karmiła nocne koszmary. Nieciekawe relacje ze starszą, nastoletnią córką i jeszcze gorsze stosunki z matką, dodatkowo pogłębiają dramat całej historii.

Jednak pojawienie się Lili, dziewczynki która podejrzewa, że jest Samanthą, rzuca nowe światło na całą historię, zaplanowanego z premedytacją, porwania. Spojrzenie na tą sprawę z perspektywy czasu, połączenie kilku nowych faktów prowadzi do szokującego wniosku… najbliżsi mają najwięcej do ukrycia! Czy testy DNA potwierdzą przypuszczenia kilkunastoletniej Lili? Odpowiedź znajdziesz w książce 🙂

nie ma jej

Wydawnicze szczegóły książki:

| autor: JOY FIELDING | tytuł: NIE MA JEJ | wydawnictwo: ŚWIAT KSIĄŻKI | premiera: 26.04.2017 | liczba stron: 352 | Format: 135×215 | gatunek: KRYMINAŁ/SENSACJA |
podpis