„Na krawędzi mroku” Jeff Giles

„Nasze serca tylko nas ranią, gdy jesteśmy młodzi, i zabijają nas, kiedy jesteśmy starzy.”

Książkę „Na krawędzi wszystkiego” czyli pierwszą część przygód Zoe i Iksa pochłonęłam w błyskawicznym tempie. Przygody tej pary bohaterów zyskały moją ogromną sympatię, choć fantastyka nie należy do gatunków literackich, za którymi przepadam. Gdy doszła do mnie informacja o rychłej premierze tytułowej książki, absolutnie nie mogłam się doczekać lektury, wiążąc z nią spore oczekiwania.

Na krawędzi mroku” jest dosłowną kontynuacją poprzedniego tomu i dokładnie ukazuje to, co działo się tuż po przeczytaniu ostatniej strony. Zoe wraz z przyjaciółmi jedzie na pogrzeb tragicznie zmarłej pary staruszków. Bert i Betty byli bardzo bliscy bohaterce i jej rodzinie. Dziewczyna wciąż nie może uwierzyć, że tak serdeczni ludzie zostali potraktowani w tak okrutny sposób.

Podczas podróży dochodzi do wypadku. Z pomocą poszkodowanym przychodzi Wyrywaczka. Kobieta uciekła z piekielnej Niziny aby poznać losy swoich dzieci, a Zoe jest jedyną osobą, która może jej w tym pomóc. Aby przekonać dziewczynę do swoich planów, obiecuje bohaterce upragnione spotkanie z ukochanym. Wyrywaczka celowo pokonywała wszystkich ścigających ją łowców głów. Przyrzekła lordom, że wróci tylko z Iksem.

Iks i Zoe spotykają się i pragną wykorzystać ten ekstremalnie krótki czas jak najlepiej. Niestety sytuacja chłopaka nie napawa optymizmem i nie wiadomo czy w przyszłości młodzi będą mogli znów się zobaczyć. Wspólnie zastanawiają się nad przyszłością ale jest ona bardzo mglista i mocno rozmazana by cokolwiek planować. Czas szybko mija. Iks wraca z Wyrywaczką do Niziny, gdzie trafia do jeszcze bardziej podłego i okrutnego jej zakamarka.

Jedyną szansą i jakąkolwiek nadzieją na odzyskanie wolności i życie w Nadświecie jest matka bohatera. Jednak jej odnalezienie okazuje się wielką zagadką. Mimo wszystko Iks chwyta się każdej pozytywnej myśli. W gruncie rzeczy nie ma nic do stracenia, a zyskać może Zoe czyli wszystko co jest mu potrzebne do życia.

Szczerze mówiąc, drugi tom przygód Zoe i Iksa był dla mnie rozczarowaniem. Brakowało mi tu, przede wszystkim, emocji. Czytałam do końca z nadzieją, że może wydarzy się coś jeszcze, coś co mnie zaskoczy, zasmuci, skłoni do refleksji. Niestety, przewidywalna fabuła i zakończenie tylko wzmocniły przekonanie, że książka nie spełniła moich oczekiwań, może były zbyt wysokie? Nie jestem pewna, liczyłam jedynie na to, że drugi tom będzie lepszy lub przynajmniej tak samo dobry jak pierwszy.

Na krawędzi mroku” to książka, którą niewątpliwie czyta się szybko i bardzo dobrze. Kreowana przez autora rzeczywistość jest nowa, barwna i ciekawa, genialnie sprawdza się w pierwszej części. Niestety drugi tom to dokładnie to samo i tu zaczyna być nieco nudno…

Na krawędzi mroku

Wydawnicze szczegóły książki:

| autor: JEFF GILES| tytuły: NA KRAWĘDZI MROKU | wydawnictwo: IUVI | premiera: 03.10.2018 | liczba stron:360| format: 135×205 | gatunek: LITERATURA MŁODZIEŻOWA/FANTASTYKA |
podpis

2018-10-25T11:40:13+00:00 25 października 2018|