Mamusiu, tatusiu pozwól mi być dzieckiem!

„Chcielibyśmy, by nasze dzieci nie płakały „z byle powodu”, by nie złościły się, kiedy czegoś im odmawiamy lub podchodzimy do ich „histerii” z ironią i wyższością.

Chcielibyśmy, by dzieci chętniej współpracowały, by ubierały się, kiedy je o to prosimy, by siadały do stołu w tym samym czasie co wszyscy, by chętnie kładły się spać, by sprzątały swój pokój, by wieszały płaszcz na wieszaku do tego przeznaczonym i stawiały w szafce buty jeden przy drugim.
Chcielibyśmy, by były spokojne i mądre, by nie biegały wszędzie z krzykiem, by podczas posiłku siedziały spokojnie na krześle, jadły wszystko, co jest na talerzu szybko, czysto, posługując się widelcem i nożem, nie przewracając szklanki, nie przeprowadzały na stole doświadczeń z fizyki, sprawdzając, jaką objętość ma talerz…
Chcielibyśmy by dzieci nie były dziećmi!
Otóż to, to są własnie dzieci! Są dziećmi, gdy wyciągają wszystkie zabawki, chodzą boso po płytkach, budzą się o świcie dla zabawy, ekscytują się, tracąc oddech, chowają się w szafach, biegają po pokoju czy nawet noszą do kuchni błoto w butach.
Szczerze mówiąc, czyż nie czulibyśmy się trochę nieswojo wobec nich, gdyby cały czas zachowywali się jak mali dorośli, ułożeni, ucywilizowani? Po kilku minutach podziwu zgodnego z naszym pragnieniem szybko wystraszyłby nas ich brak naturalności.”

„W sercu emocji dziecka” Isabelle Filliozat

Dopiero jakiś czas temu dotarła do mnie ta ekstremalnie prawdziwa definicja dorosłych. Dzięki temu spojrzałam na codzienność z zupełnie innej perspektywy. Zaczęłam dostrzegać rzeczy, sytuacje, na które nigdy wcześniej nie zwróciłabym uwagi. Już nie irytuję się, gdy w salonie powstaje sklep wielobranżowy, a w pokoju obok siedziba największego banku. Zmieniłam nieco porządkową strategie i już nie ogarnia mnie wściekłość, gdy po całym, długim dniu spoglądam na podłogę. Pod wieloma względami, jest mi po prostu łatwiej… 🙂

Przed nami najbardziej rodzinne święta w roku. Idealna okazja na okazanie najmłodszym tego, że akceptujemy ich dziecięcy świat, że nie ma nic złego w byciu dzieckiem. Tylko dorośli nie potrafią, tak pięknie cieszyć się z odkrywania świata. Zapomnieli już jak to jest, nigdzie się nie spieszyć… podnosić głos tylko do okazania radości i zachwytu… sprawdzać, czy wszystkie bombki są niestłukalne…

Oprócz pięknie zapakowanych prezentów pod choinką, podaruj swoim Skarbom coś więcej, coś na co trudno pozwolić sobie na co dzień… SWÓJ CZAS! Bez telefonu, tableta, komputera ale za to z hałasem, ekscytacją i uśmiechem. Tak spędzony świąteczny czas z pewnością zostanie zapamiętany na długie lata.

I pamiętaj, że dziecko jest jedyną na świecie istotą, która kocha Cię bezinteresownie i zawsze! Dlatego nie bój się kochać, nie bój się mówić o miłości!

Życzę Ci miłości, zrozumienia, szacunku, umiejętności słuchania i zdrowia.
podpis

2018-05-31T19:31:15+00:00 22 grudnia 2016|