Czy słonie dają Klapsy? Fascynujące rodzicielstwo zwierząt.

„Czy naprawdę my, ludzie, ssaki naczelne o mistrzowsko rozwiniętych umiejętnościach uczenia, nauczania i komunikowania, musimy się uciekać do prostego warunkowania behawioralnego? Bo klapsy niczym innym nie są i być nie mogą.”

Temat wychowywania dzieci i miliony sposobów na to, by robić to dobrze i świadomie był już wałkowany w nie jednej książce. Sama mam ich sporo w domowej biblioteczce i nie ukrywam, że niektóre z tych pozycji zrewolucjonizowały moje podejście do bycia rodzicem.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane, a nasuwające się pytania zyskały satysfakcjonujące odpowiedzi. Wraz z dorastaniem dzieci pojawiają się nowe problemy. Każdy jest inny i potrzebuje indywidualnego podejścia do swoich potrzeb. Uważam, że wiedza w temacie wychowywania dzieci musi być pogłębiana, nic nie zastąpi dzieciom świadomych rodziców. Rodziców, którzy patrzą na swoje pociechy i widzą przyczynę takich czy innych zachowań oraz potrafią odpowiednio reagować.

Czego mogłabym się nauczyć z książki o rodzicielstwie zwierząt? Moja niepohamowana, książkowa ciekawość nie pozwoliła mi przejść obojętnie obok tytułowej publikacji. Czy słonie dają klapsy? Cóż za intrygujące pytanie!

Autorka podeszła do tematu bardzo profesjonalnie, ale można również wyczuć pewną nutkę ciekawości. Wszystko zaczyna się od zwierzęcych ciąż, poprzez porody oraz pierwsze wątpliwości i trudności, aż do kluczowej więzi i bliskości. Ostatni rozdział został poświęcony ojcostwu w świecie zwierząt. Każdy z omawianych tematów jest opisany w niezwykły, jednocześnie naukowy i lekki sposób. Przytoczone zostały dziesiątki badań naukowych i niepodważanych dowodów na więzi łączące zwierzęcych rodziców z dziećmi. Publikacja nie skupia się jedynie na zachowaniach popularnych, bliskich ludziom zwierząt, ale przede wszystkim ukazuje te mało znane, lecz niezwykle kluczowe dla nauki przypadki.

Absolutnie urzekło mnie zachowanie tytułowych słoni w stosunku do słoniątek. Poczułam dreszcz przerażenia gdy czytałam o zwierzętach, które ryzykują życie by nauczyć potomstwo trudnej sztuki zdobywania pożywienia. Było mi wstyd za każdego rodzica, który kiedykolwiek dał dziecku klapsa lub użył fizycznej przewagi do zdyscyplinowania pociechy. Mam ogromną ochotę wręczyć książkę każdej babci, cioci, kuzynce, przyjaciółce, sąsiadce o przydomku „dobra rada”, która z przekonaniem opowiada o małym dziecku jak o małym manipulatorze. Wykrzyczałabym im wtedy w twarz, że nawet zwierzęta udowadniają, że tak nie jest i nigdy nie było!

Czasami potrzeba lepszej, bardziej naukowej, operującej czystymi faktami amunicji aby rozprawić się z mitami, stereotypami, z tymi, którzy uważają, że temat wychowywania dzieci opanowali w stopniu najwyższym bo dyscyplina to przede wszystkim klaps czyli „…proste warunkowanie na zasadzie: działanie – bolesny bodziec.”. Świeżo upieczonym rodzicom czasami trudno szukać własnej rodzicielskiej ścieżki, polegają na opinii i radach starszego pokolenia, niejednokrotnie powielając ich błędy wychowawcze. Dobre książki są zawsze bezcennym źródłem wiedzy i idealnym pakietem startowym w podróży do świata świadomego rodzicielstwa.

Czy słonie dają klapsy. Fascynujące życie zwierząt” jest jedną z takich właśnie perełek. Aby zrozumieć własny świat, własne problemy, aby szukać skutecznych rozwiązań i odpowiedzi, niejednokrotnie trzeba poznać inną perspektywę. Nie chodzi tu o nakładanie kalki na zwierzęce zachowania wobec potomstwa, chodzi o to aby przemyśleć pewne sprawy, wyciągnąć wnioski, zatrzymać się na chwilę i zastanowić.

Swoją drogą jak myślicie, czy słonie dają klapsy? Odpowiedź na pewno znajdziecie w książce 🙂

czy słonie dają klapsy
Wydawnicze szczegóły książki:
| autor: MARTA ALICJA TRZECIAK | tytuły: CZY SŁONIE DAJĄ KLAPSY? FASCYNUJĄCE RODZICIELSTWO ZWIERZĄT. | wydawnictwo: FEERIA SCIENCE | premiera: 14.11.2018 | liczba stron: 288 | format: 194×187 | gatunek: LITERATURA POPULARNONAUKOWA |
podpis

2018-11-22T11:04:37+00:00 22 listopada 2018|